Rodzicielstwo - życie - tematy społeczne. Na opak i niepoprawnie okiem matki-socjologa. /parenting, lifestyle, opinie, Poznań
środa, 20 sierpnia 2014
Nina w krainie czarów czyli Ogrody Hortulus [duuużo zdjęć]
Fajnie jest się poczuć jak w Alicji w Krainie Czarów...
Albo jak bohaterka Tajemniczego Ogrodu.
Tak było kiedy trafiliśmy do ogrodów Hortulus, położonych w rejonach Kołobrzegu.
To urokliwe miejsce odwiedziliśmy trafiając na pogodową lukę pomiędzy wiatrem i deszczem. Uspokoiło się, wypogodziło i mogliśmy się przejść niczym Wolter w ogrodach Wersalu:)
Ogrody podzielono na ogrody tematyczne
Najpiękniejsze są chyba harmonijne ogrody w stylu japońskim.
Są także ogrody angielskie, zapachowe, dźwiękowe. I ławeczki, altanki zaszyte wśród krzewów zachęcające do słodkiego relaksu.
Nina zaprzyjaźniała się z ogrodowymi kotkami a ja chłonęłam ostatnie tchnienie lata...
Spotkał mnie jeden jedyny mały zawód.
Przez całe wakacje marzyły mi się, nawiedzały mnie wizje pól lawendy.
Takich jak to...
źródło zdjęcia http://valleyroadrambler.wordpress.com
Nie udało nam się niestety dotrzeć w tym roku na Warmię do Lawendowego Muzeum Żywego, gdzie być może moja wizja by się ziściła. Ale w przyszłym roku muszę odrobić tę lekcję.
Wyobrażałam sobie, że w Hortulusie odnajdę łany Lawendy i zanurzę się w jej zapachu.
Srogo się myliłam:)
Jednak pomimo tego spacer alejami z dala od gwaru miasta, wśród wchodzących już w jesienną tonację kolorów, był bardzo kojący.
Wystarczy tylko spojrzeć na zdjęcia, by wyobrazić sobie szelest żwiru pod stopami, szemranie wody w fontannie, zapach róż i ziół...
Może uda się mi tam wrócić wiosną, w sam raz w krzyczącą życiem roślinną eksplozję?
byłam, widziałam, oglądałam i wąchałam w czasie tych wakacji i nawet dostałam lekkiej klaustrofobii podczas wędrówki po labiryncie, zazdroszczę zdjęć, bo mi padła bateria w aparacie i musiałam się mocno ograniczać w foceniu, pzdr
Cudownie !!
OdpowiedzUsuńbyłam, widziałam, oglądałam i wąchałam w czasie tych wakacji i nawet dostałam lekkiej klaustrofobii podczas wędrówki po labiryncie, zazdroszczę zdjęć, bo mi padła bateria w aparacie i musiałam się mocno ograniczać w foceniu, pzdr
OdpowiedzUsuń