Bo przecież zakazano nam wychodzenia przez tydzień na dwór po zabiegu. A utrzymanie rozbrykanej, pełnej energii dziewczynki w ryzach wymaga wiele cierpliwości i pomysłowości.
Zresztą o tym będzie kolejny post:)
Nie wytrzymaliśmy jednak długo i po kolejnej sesji dzikich skoków na kanapie okraszonych małpimi okrzykami wzięliśmy Ni na dwie godziny na spokojny spacer po lesie. Spokojny, bo zakazywaliśmy jej brykać, co nie było łatwe.
No ale ten post jest nie o tym.
Tylko tym, że mam znowu pracę zdalną a tymczasem co chwilę odpowiadam na pytania.
(Czterolatek zadaje ok 400 pytań dziennie. Czy to możliwe??)

Zresztą te pytania pojawiają się już od dłuższego czasu.

A z czego zrobione są tory?
A jak powstał księżyc?
A z czego robi się papier do książek?
A jak powstaje plastik?
A co to jest burza?
A co to znaczy, że ktoś "umarnął"?
A po co jest cmentarz?
A co to za budowla (przechodzimy koło kościoła).
A co to jest kościół?
A co to znaczy że ludzie się modlą?
A dlaczego się modlą do ducha? A przecież duchy nie istnieją.
A kiedy będę miała piersi jak Ty?
A dlaczego chłopaki mają siusiaka?
A czy ja też mogę mieć w brzuszku dzidziusia?

I...
choć czasem odpowiedź na pytanie wymaga wysiłku polegającego na uproszczeniu wiedzy, a czasem nawet dokształcenia się to kocham te jej pytania.
Kocham tę dziecięcą ciekawość i dociekliwość, pasję.
To, że równie ciekawy jest robak na ścieżce jak i budowa rakiety.
I tę zamyśloną minkę Ni, kiedy analizuje i przyswaja informacje rodzące kolejne pytania.
Moi rodzice gdy byłam starsza odpowiadali i podpowiadali szukanie w wielotomowej encyklopedii prężącej się na półce.
Dziś Nina wie, że jeśli chce zobaczyć jak powstaje papier, zaraz wrzucam jej film na You Tube.
Wiedza jest dostępna w formie instant.
Ciekawe czy będzie mniej ceniona, jeśli zdobywana bez wysiłku, dostępna na wyciągnięcie ręki?
A może w czasach salonowej pobieżnej erudycji właśnie silne zainteresowana, pogłębianie wiedzy w wybranych dziedzinach będzie cenne.
Czy lepiej jest wiedzieć nic o wszystkim czy wszystko o niczym?
Tak sobie przy okazji rozmyślam jak to ja:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz