niedziela, 26 stycznia 2014

Dinozaur jedzący kolorowe liście czyli o gryzmoleniu

Zaczęło się kiedyś od "dinozaura jedzącego kolorowe liście".

Czyli od zagryzmolenia podłogi pod stołem mazakiem.
Niezmywalnym w teorii.
Czarnym.
Na szczęście wbrew nazwie dał się odszorować.



Ale to był początek.

Potem pani wychowawczyni doniosła, ze Ni z koleżanką pogryzmoliła ściany kredkami w przedszkolu.
Odbyliśmy z nią rozmowę pouczającą.

I nic z niej nie wynikło.

Wychodzi na to, że nasze dziecko w chwilach frustracji czy stresu wyładowuje się, gryzmoląc kredkami po ścianach.

Specjalnie.
Bo doskonale wie, że jej nie wolno.

Odreagowuje, kiedy jej czegoś zabronię, lub coś nakażę.
A potem odkrywamy gryzmoły w pokoju czy kuchni.
Na nic tłumaczenia, prośby, próby wpływania na ambicję i kary doraźne pt. "nie ma dziś czytania bajeczek" i "zasypiasz sama bez utulenia".
Dziecko robi to nadal.

W związku z dzisiejszym przegięciem, kredki zostały schowane na amen z adnotacją: "Nie umiesz zachować się jak duży przedszkolak - kredki dostaniesz tylko podczas rysowania z rodzicami".
Zabraniu narzędzia zbrodni towarzyszyły spazmy a potem słodkie minki i przepraszanie.
Nic z tego, twardym trzeba być, choć matczyne serce się łamie...

Zastanawiam się tylko nad tym dlaczego moje mądre i kochane dziecko w ten sposób odreagowuje, prowokuje, testuje nas.
Czy to normalne, etap przejściowy i tak ma być?
Czy też coś robimy źle i nie wiemy co?

Any help?

7 komentarzy:

  1. Mysle ze to sposob na odreagowanie emocji U kazdego dziecka inny. Moj syn odkad poszedl do przedszkola zaczal wkladac palce i zabawki dobuzi, ssac rekaw etc

    OdpowiedzUsuń
  2. A może zrobić z dzieckiem" trening wyrażania emocji", czyli jeśli np rysowanie jej w tym pomaga, to zrobic to w sposób konteolowany. Czyli jesli dziecko cos przezywa to okazac zrozumienie dla jej emocji i zaproponowac gryzmolenie, ale na specjalnie przygotowanej kartce (moze duzego formatu) zeby miala wiecej przestrzeni...albo zamienic gryzmolenie na giecie kartki papieru czy tym podobne. Mysle ze najwazniejsze jestvw tym zeby oswoic dziecko z jego emocjami, okazac zrozumienie i pokazac sposob rozladowania.... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba zrobiłabym wielkie rysowanie na jakiejś wielkiej płachcie np prześcieradła lub papierze... ale takie rodzinne:) Żeby było wesoło z odrysowywaniem ciała. Myślę, że dobrym sposobem byłaby również "wyjątkowa tablica" na której mała mogłaby pisać (coś w tym stylu) http://allegro.pl/tablica-4w1-magnetyczna-kredowa-papier-liczydlo-i3889228993.html Może to by pomogło:)) Może nie szukałaby innego miejsca. Może też to być jej sposób na zwrócenie twojej uwagi?? Pozdrawiamy z Liliputowa:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za cenne rady! To dobre i słuszne pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomyśl o kupieniu farby, po której można pisać kredą. Warto pomalować kawałek ściany, drzwi?!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdyby to tylko było nasze mieszkanie... ;)

    OdpowiedzUsuń