Dzięki pobytowi w sali wieloosobowej mogę poznać słownik innych mam.
I tak:
tutku= pić
nyny=spać
haa=gorący
apka=na ręce
motylek pije=dziecko ma kroplówkę
mama idzie zatrzymać pociąg=matka idzie na papierosa\
ałka=skaleczenie
Nic dziwnego, że niektóre dzieci zaczynają później mówić...
Głowa mi pęka.
Godzina drzemki i z powrotem na dyżur.
A Niny wyniki są takie, że znów nikt nic nie wie.
:( A lekarze nie mogą przesłać wyników do innego szpitala celem konsultacji?
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, ze w końcu cos sie wyjaśni!!!!
OdpowiedzUsuńpi ękne słownictwo!!!! nie wiem co mają niektorzy dorosli, głupieją przy dzieciach. Przyklad mojej mamy, nauczycielki, wszystko zdrobnia. Ostatnio do mojej córki mówi: Lena chodź poukladamy puzelki!! co to za słowo - puzelki???
zoa81
Życze powrotu do zdrowia. Nie cierpie pobytów w szpitalu. A o innych matkach się nie wypowiadam,bo po prostu brakuje mi słów.Pozdrawiam i w wolnych chwilach zapraszam do siebie.
OdpowiedzUsuńojej wchodzę na bloga nadrobić zaległości, a tu taka niedobra wiadomość :/ Domyślam się, że z każdym pobytem w szpitalu samopoczucie coraz gorsze, ale wierzę, że w końcu mała wyrośnie z chorób. Trzymam kciuki jak zawsze.Trzymajcie się!
OdpowiedzUsuń