wtorek, 4 lutego 2014

Poczytaj "Plastusiowy Pamiętnik" cwaniaczku!

Czytasz dzieciom codziennie przez 20 minut?
To poczytaj "Plastusiowy Pamiętnik" cwaniaczku!




Są ukochane książki (i filmy) dzieciństwa które nagle w magiczny sposób okazują się z lekka zwietrzałe...

Pan mąż wyciągnął z półki zaczytany egzemplarz "Plastusiowego pamiętnika" i zaczęła się rodzicielska katorga.

Bo jak wytłumaczyć dziecku XXI wieku:

Co to jest atrament
Co to jest stalówka
Co to jest obsadka
Co to jest gumka myszka
Co to jest kleks na papierze i bibułka do obsączania
A po co dzieci mają fartuszki

Itd.
Itp.

Wymaga to pokazania w Google, objaśnienia i  wycieczki w czasie.
Bardzo ciekawej i ciepłej zresztą.

W zasadzie dorosłemu rodzą się też inne pytania - modelu nauczania, podejście dzieci do nauczycieli i odwrotnie, kultury recyclingu i naprawiania.

Ale dziecko ma pytania praktyczne.

Książka wyszła po raz pierwszy w 1936 roku!
Całe pokolenia pierwszaków poznawały Plastusia, potem oglądały serial. (pamiętacie blond  Tosię?)



Kto z Was nie lepił czerwonego Plastusia z plasteliny?
Ja lepiłam, robiłam mu domek w pudełku, zeszycik ze ścinków i byłam zaczarowana jego światem.
I jego bohaterskim podejściem do damy jego serca:P

I choć czasy stalówek i obsadek minęły bezpowrotnie, cieszy mnie, że nadal (chyba?) Plastuś jest lekturą. I pokazuje dzieciom siłę wyobraźni i zabawek zrobionych z niczego.

Chyba ulepię dziś Plastusia z Ninką.
Sentymentalnie.

3 komentarze:

  1. Tosia uwielbia "Plastusiowy pamiętnik". To jedna z jej ulubionych książek. A miłość do plastelinowego ludzika w naszym przypadku zaczęła się bardzo niewinne,od wspomnienia,że jest ksiazeczka,której bohaterka nosi takie samo imię jak córka. Potem były pierwsze historyjki i oczywiście poszczególne odcinki z youtuba:) aż w końcu Plastus awansował na opowiadanke do snu.
    Zastosowanie na Plastusia jest tak duże,że nawet drewniany piornik dla Tosi zdobyliśmy:)a i szukanie gumki-myszki troche czasu zajęło.
    Owocnej lektury!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Miało być "zafiksowanie na Plastusia" - pisałam z telefonu, stąd "przejęzyczenie":)

      Usuń
  2. Nie czytałam Plastusia jako dziecko. Może przy KoCórce nadrobię braki w edukacji ;)

    OdpowiedzUsuń