Niniejszym to czynię - otwieram (mam nadzieję) cykl ze stworzonymi czy wykorzystanymi przeze mnie, modyfikowanymi przepisami. Jeśli przepis ma autora - podaję źródło w przypisach.( Rodzicom alergików polecam m.in. świetny blog MAG - Mama Alergika gotuje, oraz blogi wegańskie i wegetariańskie, książkę "Przemytnicy Groszku i Soczewicy" i jej kontynuację)
Alergia Niny na białko mleka, wieprzowinę i cebulę skłoniła mnie do poszukiwania pomysłów w książkach, na blogach i poznawania nowych produktów i zastępników alergenów. Okazuje się, że gotowanie dla alergika jest wyzwaniem pełnym inspiracji i skłaniającym całą rodzinę do zdrowszego odżywiania. I że dieta z wykluczeniami nie musi być niesmaczna i nudna.
Na dodatek w moim gotowaniu zazwyczaj chodzi o to, aby było prosto o dość szybko i aby Ni mogła mi pomagać. Jesteśmy fankami wegańskich muffinek:). Przygotowuje sie je w 10 minut i czeka tylko 20, a frajda dziecka jest nieziemska.
P.S Ni nie jest uczulona na gluten i przepisy zazwyczaj go zawierają
Czekoladowe wegańskie muffiny orkiszowe z porzeczkową nutą
Składniki
suche
1 i 1/2 szkl mąki - u mnie bio orkiszowa jako podstawa oraz 1/3 szklanki mąki pszennej
1/2 szkl cukru - można zastąpić miodem, ksylitolem w stosowanych przez siebie proporcjach itd.
1/2 szkl gorzkiego kakao
1 łyżeczka sody
mokre
1/3 szkl oleju
1 szkl ciepłej wody
1 łyżeczka octu winnego
Składniki suche i mokre mieszamy w dwóch osobnych miskach.
Na koniec delikatnie i niedbale mieszamy zawartość misek razem.
Wkładamy do foremek lub papilotek do połowy.
W środek masy wkładamy po łyżeczce dżemu porzeczkowego i przyklepujemy
Pieczemy 25 min w temp. 150 stopni.
Zjadamy ciepłe lub podgrzane. Kruszą się, są sycące i mocno czekoladowe.
Recenzja Niny: To moje pyszne słodziutkie muffinki! Nie możesz mi podjadać!!!
inspiracja i lekka modyfikacja: Ania od kuchni
Nie-żurek
Składniki
2 marchewki
pół selera
pół pora
pietruszka
kilka ziemniaków (2-3 średnie)
butelka żurku
w wersji nie-vege - pierś lub udko indyka
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, papryka w proszku, liść laurowy, ziele angielskie, jałowiec, majeranek
Gotujemy wywar warzywny lub na indyku z dodatkiem ziela, liścia, jałowca.
Wyjmujemy warzywa i opcjonalnie mięso.
Warzywa trzemy na tarce z grubymi oczkami. Mięso - jeśli chcemy je mieć w zupie, kroimy na kawałki.
Osobno gotujemy kilka ziemniaków pokrojonych w kostkę.
Warzywa wrzucamy do bulionu, dodajemy starte warzywa i opcjonalnie mięso.
Dolewamy butelkę żurku, majeranek, paprykę, sól, pieprz, roztarty z solą czosnek.
Zagotowujemy. Podajemy z ugotowanymi ziemniakami.
Możemy podać także z jajkiem a mięsożercom z ugotowaną dobrej jakości białą kiełbasą.
Recenzja Niny: Ninka uwielbia zupkę z ziemniaczkami i warzywami! (na co dzień NIENAWIDZI warzyw).
Szarlotka sypana
Przepis znany od pokoleń i krążący w sieci.Składniki
suche
1 szklanka mąki pszennej (można poeksperymentować z orkiszową lub pszenną razową)
1/2 szklanki kaszy manny
1/3 szklanki cukru
płaska łyżeczka cukru waniliowego
mokre
1,5 kg jabłek
cynamon
opcjonalnie: pokruszone orzechy włoskie lub migdały
prawie 1/2 szklanki oleju
Jabłka obieramy i trzemy na tarce w plastry, zasypujemy szczodrze cynamonem.
W osobnej misce mieszamy sypkie składniki oprócz oleju.
Formę lekko natłuszczamy i sypiemy na nią ok 0,5 cm warstwę suchych składników.
Na nie wykładamy jabłka i zasypujemy drugą warstwą suchych składników.
Na wierzch lejemy olej tak, aby cały wierzch był oblany.
Pieczemy ok 40 min w temperaturze 160 stopni do zrumienienia wierzchu.
Nie-alergicy mogą zjadać ciepłą z kulką lodów waniliowych. :D
Recenzja Niny: wspięła się po kryjomu na stołek kuchenny by dosięgnąć do formy z ciastem stojącej na mikrofali. Złapałam ją w ostatniej chwili.
Smarowidło soczewicowe do pieczywa
Przepis w różnych wariacjach krąży w sieci w wielu serwisach. Proporcje są dowolne - chodzi o wyczucie własnego smaku.pół szklanki czerwonej soczewicy
mała marchewka
kawałeczek selera, pietruszki, pora
3 łyżki błyskawicznych płatków owsianych
sól, pieprz, papryka, curry, ząbek czosnku
łyżka oleju
pół łyżeczki sosu sojowego
Soczewicę gotujemy ze startymi na tarce warzywami
Jeszcze ciepłą mieszamy z płatkami, olejem i przyprawami.
Jemy na chlebie z ogórkiem kiszonym
Recenzja Niny: Smarowidło zjadłyśmy zanim zrobiłam porządne zdjęcie
Przepisy z życia wzięte to jest to! Żadnych udziwnień w stylu Pascala (jeden obiad za stówkę), prosto, przejrzyście i ekonomicznie - będę śledzić i dzielić się efektami :)
OdpowiedzUsuńjakie ładne, apetyczne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńsmarowidło kupuję.
Dzięki dziewczyny:)
OdpowiedzUsuń