sobota, 15 grudnia 2012

Mama ma urodziny a tata robi obiad czyli o kampanii KFC

Dziś przypada dzień moich urodzin. Kolejnych:)

Teraz już jestem trzydziestolatką zasiedziałą, już jedną nogą, jednym rokiem bliżej czterdziestki. Kiedy to się stało????

Dziś zaś oprócz prozaicznego i niezbędnego kobiecie prezentu - suszarki do włosów (stara raczyła się zepsuć akurat na dzień przed urodzinami) otrzymałam najmilsze prezenty. A było to odśpiewane dziecięcym głosem sto lat, pogryzmoloną przez córkę kartkę i wyklejankę oraz coś niezwykłego - możliwość ponownego zakopania się w pościeli i odespania:)

Tymczasem wczoraj na przystanku zobaczyłam pasujący do tematu citylight z kampanią KFC, który  mnie lekko zirytował:

Do jasnej anielki, kto wpadł na pomysł tak seksistowskiej i czerstwej jak żarty Strasburgera kampanii?

Jako nastawioną bojowo kobietę jak zwykle wkurza mnie stereotypowy domysł płynący z reklamy, że to oczywistą rolą matki jest wykarmienie rodziny i robi to ona domyślnie codziennie na wieku wieków. I codziennie ma być na stole dwudaniowy obiad z deserem. Bo przecież to matka nie może olać obowiązków i podać na stół śmieciowego jedzonka i raz w życiu odpocząć, o nie! (tak na marginesie, zaraz mi się kojarzy zakamarkowa książka "Jak mama została Indianką", o której niebawem napiszę).

Współczuję jednocześnie wszystkim facetom, których reklama przedstawiła w świetle mało lotnych  nierobów z dwiema lewymi rękami i nieudaczników kulinarnych, którzy z wielką łaską  udadzą się do KFC i rzucą na stół matce stos kurzęcych nóg w panierce.

Smutne jest jednak to, że moja irytacja nie zmieni pewnych trywialnych faktów - tradycyjny model rodziny wciąż ma się dobrze i rzeczywiście w wielu domach odciążenie matki w dniu jej urodzin upolowaniem kubła kuraka na wynos byłoby nie lada wyczynem.

P.S A twórcami tego dzieła są z pewnością ci sami ludzie, którzy wymyślili poniższe kreacje, które chyba przemilczę. (swoją drogą kreacja z karpiem wywołała ironiczną reakcję ze strony branży rybnej)

I wiecie co? Założę się, że to cudne copy napisała kobieta...



Niezbyt smaczny ten obiad...




12 komentarzy:

  1. Wszystkiego co NAJLEPSZE !
    Enjoy your day. :-)
    Kylana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Beznadziejna reklama. Udało im się dyskryminować jednocześnie kobiety i mężczyzn, niesamowite.
    Ale wciąż pełno jest tego typu kampanii, te wszystkie bezradne panie z tłustymi górami talerzy i zakamieniałymi pralkami które wybawia rycerz z bajki podając butelkę specyfiku i patrząc na nie jak na idiotki że męczą się bez tego.
    A z okazji urodzin-wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kylano, dzięki za linka, nie znałam tego bloga! Wczoraj spędziłam sporo czasu na jego czytaniu, strasznie mi się spodobał ironiczny styl pisania autorki. Dodaję do ulubionych! Na dodatek napisała książkę,:)

    Dziękuję Wam za życzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziecko, ta Twoja wypowiedź jest seksistowska. Zastanów się, co i jak piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. ????????????? Oj chyba nie zrozumiałeś moich intencji...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tam tej reklamy nie odebrałam źle, emotikon i cudzysłów puszcza przysłowiowe oko. Wydaje mnie się :D, że czasy Cześka, który ma dwie lewe ręce się już skończyły. U nas w domu bynajmniej mój mąż świetnie gotuje. Ja osobiście nie rozumiem co jest trudnego dla faceta w ugotowaniu obiadu, wynika to raczej z lenistwa. Niektóre kobiety też nie umieją gotować, bo po prostu tego nie lubią. Chyba era tak zwanych przeze mnie "Cześków" funkcjonuje w pokoleniu urodzonym <1950/1969, rzucają krótkie:" matka daj coś na ząb"sam w tym czasie leży na kanapie lub czeka aż "matka" czyli małżonka przygotuje kolację. Oj czepiać się zawsze można, dla mnie jedzenie z KFC nie jest niestety zjadliwe, raz że mięcho a ja nie cierpię (znów przechodzę na wegetarianizm) a dwa że żylaste(może takie nie jest, ale dal mnie jest :)) ale to tylko moja opinia, podkreślam bardzo subiektywna :) Kończąc, uważam że większość facetów raczej stara się zaskoczyć partnerkę, żonę fajną kolacją, obiadem a "cześki" to raczej rzadkość :D pozdrawiam i jeszcze raz wszystkiego naj naj :)

    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  7. P.S. facet też może nie lubić gotować, żeby nie było :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziekowania za linka naleza sie mamie Pietruszki :-)
    Jezeli ja mialabym jakis blog polecic to Czarny Pieprz :
    http://czarnypieprz.blogspot.co.uk/
    Kobieta ma wspaniale pioro, wspaniale. Odkrylam go stosunkowo niedawno, przeczytalam od deski do deski i poplakalam sie ze smiechu. :D
    Do niej zagladaje rownie utalentowane dziewczyny, np. Bebeluszek czy Cztery Dychy (Zosia).
    Kylana.

    OdpowiedzUsuń
  9. No faktycznie, ale łoś ze mnie!Dziękuję Mamo Pietruszki:))) A Czarny pieprz tez poczytam i przetestuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sorry, ale się czepiasz:-) Nie widzę w tych reklamach nic złego poza żartem. A jestem facetem który gotuje na zmianę z żoną. I nie obraża mnie ta reklama. Ani mojej żony. Straszliwie przewrażliwiona jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko przenajświętsza, co te Anonimy lincz na Tobie zrobić postanowiły. Ludziska, każdy ma prawo do własnego zdania. U mnie też mąż gotuje lepiej i chętniej niż ja sama, ale prawda jest taka, że wystarczy wysunąć nosa poza Warszawę (tudzież inną aglomerację) i do człowieka dociera, że z tym seksizmem to wcale tak kolorowo nie jest i że te reklamy, choć z przymrużeniem oka niby, to dla niektórych całkiem na poważnie. Praca w pewnej firmie - takiej z wyższej półki - nauczyła mnie, że to co widzę, to zaledwie mały procent, reszta społeczeństwa funkcjonuje dalej w dawno narzuconych ramach :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem facetem, gotować potrafię, a ta reklama mnie bawi : ) akurat jak zawsze niszczę reklamy ("lubię to" play czy inne g...o) to akurat ta jest genialna : )

    OdpowiedzUsuń